wtorek, 18 czerwca 2013

Łukasz

Łukasz jest studentem amerykanistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Oprócz tego jest "świeżakiem" w blogosferze, ponieważ założył bloga kilka miesięcy temu, ale robi wszystko żeby jego strona rozwijała się jak najszybciej. Zamieszcza na niej swoje stylizacje, zapraszam (KLIK). "Bloga założyłem, żeby dać upust swojej kreatywności, nosiłem się z tym zamiarem długo, ponad rok, a ostatecznym impulsem był przypadek, kiedy hasło true2me wpadło mi do głowy. Inspirują mnie młodzi polscy projektanci, lubię próbować nowych, nietypowych rzeczy, ale też bez jakiegoś ogromnego, przerysowanego efektu. Głównym założeniem mojego bloga to kierowanie się wyłącznie tym co czuję, co mi się podoba, nie przejmując się negatywną opinią innych, jeśli komuś się to podoba, to świetnie, a jeśli nie, to wciąż pozostaję sobą." Łukasz tego dnia postawił na krótkie, granatowe spodenki w "parzenice", luźną podkoszulkę z kieszonką i lamówką w paski. Do tego kapelusz, aviatory, mokasyny i duża torba. W taki sposób otrzymaliśmy luźny look na upalne dni.
                                                                                
                                                                                                                                              Mr. Faceless

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Coco

Coco złapałem na tegorocznych targach dizajnu, które odbyły się w sobotę w hotelu Forum. Dziewczyna miała tam swoje stoisko, gdzie sprzedawała różnego rodzaju akcesoria. Sama o swojej działalności mówi : "
Coco Mayaki - kosmitka schodząca z nieboskłonu. Tworzy dodatki dla ludzi wielbiących mrok i niepokój.
Głównym komponentem oraz cechą znamienną marki są włosy. " Zapraszam do oglądania jej akcesoriów tutaj - KLIK. W sobotę z racji tego, że był to gorący dzień, Coco postawiła na luźną, przewiewną sukienkę od Pat Guzik, pod spód założyła legginsy Lullaby Love, a na szyi zawiesiła naszyjnik od Makabresque - z tego wynika, że dziewczyna preferuje zakupy u młodych, utalentowanych projektantów. Myślę, że fryzura również jest częścią jej stylizacji bo jak sama wcześniej wspomniała "cechą zmienną marki są włosy" - krótkie boki i dłuższa, różowa góra spięta czarną kokardą to na pewno odważne posunięcie. Jak dla mnie wygląda to świetnie i oryginalnie! Nie sposób również nie zauważyć dodatków w postaci kolczyków, tatuażu czy przypinek w ramonesce.
                                                                
                                                                                                                                           Mr. Faceless

piątek, 14 czerwca 2013

Jowita

Jowita, którą gościmy dziś u mnie, także prowadzi swojego bloga modowego JOVLOV i jest moją serdeczną koleżanką. Oprócz tego, zajmuje się stylizowaniem sesji, projektuje ubrania, a jej inspiracją są Indie i moda haute couture. Mówi o sobie: "kolekcjonerka, która poluje w lumpeksach, wychowana w otoczeniu artystów, wrażliwa na kulturę i sztukę". Jov z uśmiechem poinformowała mnie, że dziś postawiła na prosty i wygodny look, ponieważ ma spędzić cały dzień spacerując po Krakowie. Dziewczyna mieszka w Tarnowie, do naszego miasta przyjechała odwiedzić znajomych. Jest w trzeciej klasie technikum. Tatuaż - koronka, który wzbudził takie zainteresowanie i zachwyt w komentarzach pod zapowiedzią posta na facebooku, zaprojektowała sama! Klasyczne kroje ubrań jakie Jowita ma na sobie, idealnie sprawdziły się w podróży pociągiem  i podczas całego dnia w ruchu - kwiatowa spódnica w szaro-żółte kwiaty, ciemno-szara bluzka z ciekawą koronką na rękawach a do tego kolorystycznie pasujący, przykuwający uwagę i duży naszyjnik.

                                                                                                                                            Mr. Faceless

środa, 12 czerwca 2013

Ewelina

Bohaterką mojego dzisiejszego posta jest Ewelina złapana na ulicy Floriańskiej.
"Kocham czerń, biel… i zespół Depeche Mode, stąd chyba nie powinno dziwić, że moją największą modową inspiracją jest charakterystyczny styl ubierania się rozpropagowany przez zespół w latach 80. W czasach największej popularności zespołu, fanów Depeche Mode bez problemu można było rozpoznać na ulicach właśnie po ich ubiorze. Na styl depesza składały się przede wszystkim: skórzana kurtka, buty na grubej podeszwie, białe jeansy i krzyż na szyi. To ewenement, bo konkretne style ubierania się dotyczą zazwyczaj gatunków muzycznych, a nie samych zespołów. To co zakładam na co dzień, prawie zawsze jest inspirowane stylem zespołu, chociaż do tematu staram się podchodzić oczywiście swobodnie: czasem jest to sukienka w paski, czasem skórzane spodnie i elegancka, biało-czarna jedwabna koszula. W zimie moim ulubionym dodatkiem były np. nabijane ćwiekami kowbojki. Nie ma reguły. Ważne, żeby każda z tych stylizacji posiadała odpowiedni klimat, oczywiście depeszowski. Na szczęście od kilku sezonów w ofercie sieciówek bez problemu można znaleźć tego typu rzeczy. Za co najbardziej cenię modę? Za to, że dzięki niej mogę wyrazić nie tylko swoją osobowość, ale i moje zainteresowania, np. to, jakiego zespołu słucham. Nie lubię za to ślepego podążania za trendami. Nie potrafiłabym założyć czegoś, co mi się nie podoba, albo czegoś, w czym czułabym się źle, nawet gdyby to był absolutny must have sezonu. Np. nigdy nie przekonam się do popularnych ostatnio białych szpilek. Co do projektantów... Bardzo ceniłam projekty Alexandra McQueena i lubię dom mody Balmain. Jestem też ciekawa kolejnej kolekcji młodego polskiego projektanta, Bartka Malewicza." Nic dodać, nic ująć. Po raz pierwszy osoba na moim blogu mówi o czerpaniu inspiracji modowych z muzyki - to bardzo oryginalne i nietypowe podejście! W jej stylizacji nie mogło zabraknąć wcześniej wymienionej skórzanej "depeszowskiej" kurtki. Do tego Ewelina założyła czarne, luźne spodnie, wygodne lordsy i brązowy kapelusz. Uwagę przyciągają również złote kolczyki - krzyże. Warto zaznaczyć, że dziewczyna w tym ubraniu wybierała się na ogólnopolskie Depeche Mode party w Carycy.

                                                                                                                                              Mr. Faceless

niedziela, 9 czerwca 2013

Justyna

Justynę złapałem w okolicach rynku. Gdy zapytałem o kilka zdań o sobie, odpowiedziała : "Zawodowo zajmuję się projektowaniem ubioru. Pracuję w dużej firmie i mówię o sobie per "pani od sukienek" bo właśnie sukienki lubię projektować najbardziej. Moje klimaty to przesłodzony pin up i rock'n'roll, ale ostatnio inspiruje mnie boho spod znaku "free people". Ubieram się w sieciówkach i lumpeksach, noszę też rzeczy, które sama projektuję. Nie interesują mnie duże nazwiska bo moda to dla mnie zabawa i ubrania mają podkreślać mój humor. Kiedy kupuję coś dla siebie liczy się kolor i klimat, mało kiedy jakość bo chcę móc w moich ciuchach skakać przez płoty, siadać na murkach i nie przejmować się czy ich nie zniszczę. Ubrania są dla mnie a nie ja dla nich, wolę inwestować w... tatuaże i dodatki. Kocham nakrycia głowy i dziwne buty. Dziś na sobie miałam ulubioną sukienkę, buty z lumpka i narzutkę mojej współlokatorki, z którą wymieniam się ciuchami. Prywatnie prowadzę bloga kulinarnego http://teatimeandwhiterabbits.blogspot.com/ i piszę w  JuJu - https://www.facebook.com/anipracaanihobby. Jestem też mamą łysego kota rasy sphinx."
Jeśli według Justyny liczy się kolor ubrań to śmiało można stwierdzić, że tego dnia miała zły humor! Czarny zdecydowanie dominuje w tej stylizacji. Natomiast według mnie główną rolę odgrywają tutaj kroje ubrań. Sukienka przed kolano, świetna narzutka z frędzlami, do tego mini torebka, okulary i czarne buty (również z małymi frędzlami!).  Mówi się, że osoba ubrana na czarno musi wyglądać nudnie, ale Justyna jest tego całkowitym zaprzeczeniem.                                           

                                                                              
                                                                          
                                                                                                                                           Mr. Faceless

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Julia


Dziś prezentuję na blogu osobę, której nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Śmiało można powiedzieć, że jest ona w tym momencie najbardziej rozpoznawalną polską blogerką i wiedzą o niej nawet ludzie, którzy nie interesują się modą. To wszystko za sprawą coraz częstszego goszczenia na plotkarskich portalach i nie tak dawnego występu w show Kuby Wojewódzkiego. Julia Kuczyńska, znana całej Polsce jako MAFFASHION! Spotkałem ją przechadzającą się po ulicy Floriańskiej, kiedy to zwiedzała miasto w oczekiwaniu na pociąg. 
Nie wiem czy wiecie, ale Julia przyjechała do Krakowa na imprezę organizowaną przez KMAG magazine 
w ramach odbywającego się w naszym mieście Miesiąca Fotografii. Dziewczyna udowodniła, że nawet po całonocnej imprezie można dobrze wyglądać ;) Ma na sobie rewelacyjny, ciemno fioletowy t-shirt 
z przedłużanym tyłem, ze świetnym motywem złotego zegarka i czarne legginsy w esy-floresy. Przypadkowe kolorystyczne zgranie paznokci Julki i jej case na iphona również zwraca uwagę dopełniając całość stylizacji. To wszystko spowodowało, że nie mogłem przejść obok niej nie prosząc o zdjęcia! Mimo lekkiego bólu głowy 
i naglącego czasu, z ochotą zgodziła się na zapozowanie, racząc mnie przy tym kilkoma naprawdę miłymi słowami. Zapraszam do komentowania zdjęć!


                                                                               
                                                                                                                                      Mr. Faceless

czwartek, 30 maja 2013

Iwona

Iwonę spotkałem zaraz po przyjeździe do Warszawy, co prawda mignęła mi szybko obok Dworca centralnego, ale jej fryzura i płaszcz zdążyły zwrócić moją uwagę. Złapałem za aparat i poprosiłem ją o kilka zdjęć. Iwona od kilku lat zajmuje się stylizowaniem sesji zdjęciowych i prowadzi również stronę gdzie można podziwiać jej działalność F**K FASHION. Jak sama przyznaje woli ubrania od projektantów czy z second handów, zamiast tych z sieciówek. W swojej stylizacji prezentuje styl rockowy, undergroundowy. Przeważa kolor czarny, ale jest jeden akcent, który ożywia całość - jaskrawo-czerwona bluza. Wydawać by się mogło, że płaszcz z powodu jego kroju pochodzi od znanego projektanta, natomiast Iwona kupiła go w second handzie za kilka groszy! Detale jak zwykle robią swoje - ciekawa fryzura, okulary typu club master, porozcinane na kolanach spodnie, skórzany plecak czy sportowe buty nike(!).

                                                                                                                             Mr. Faceless